Przewodnik turystyczny i opinie
Blog > Komentarze do wpisu
Święty Wacław na koniu bez głowy. Razy osiem ;)

Autorką tej fotki (i następnej) jest KiNGa, która obwieszona dziwnym sprzętem dzielnie towarzyszyła mi w ostatnich wędrówkach po Pradze. Zwiedzanie zwiedzaniem (nie zapomnę ruchu posuwistego do tyłu w katedrze!), ale to, że dawała się zaciągnąć do księgarni i cierpliwie na mnie czekała zasługuje na większą laudację. KiNGa - dziękuję! :)

 

 

Św. Wacław góruje nad placem swojego imienia (Václavské náměstí) od 1924 r. Stanął jako ostatni, makieta pomnika była już gotowa w 1900 r., a jego odsłonięcie nastąpiło w 1913 r. Towarzyszą mu czescy święci patroni: Ludmiła, Prokop, Agnieszka i Wojciech. Podobno najgorętsze dyskusje wywołał wybór konia, który miał pozować rzeźbiarzowi - Josefovi Václavovi Myslbekovi. Wybór padł na wojskowego ogiera Ardo. To najczęściej spod pomnika ruszają w dół ku staremu miastu wycieczki prowadzone przez przewodników z kolorowymi parasolkami. Tutaj łatwo się z kimś umówić a jednocześnie zgubić w tłumie kolorowych, głośnych turystów pstrykających na oślep zdjęcia. 

 

Jak widać, święty prezentuje się okazale z każdej strony, a koń odzyskał głowę.

 

Info o pomniku z przewodnika Antoniego Kroha (Pruszków, 2007). Autorką zdjęć jest KiNGa.

środa, 02 maja 2012, l_bird

Polecane wpisy

Komentarze
2012/05/05 01:15:31
Kochana, moje towarzystwo w księgarniach było niczym w porównaniu z Twoją wytrwałością w tropieniu sklepu ze sprzętem nausznym :) Musimy znów jechać do Pragi - żebym mogła zrobić zdjęcie brakującego fragmentu konia ;) Jeszcze kilka wizyt i może będę miała kompletne zdjęcia praskich zabytków :D A prawda jest taka, że kiedy miasto jest ładne, nawet dziwaczne fotki wychodzą dobrze...